Jutro raniutko ruszamy nad morze. Dzisiaj był szał pakowania. Nie myślałam,
że 10 miesięczne dziecko może potrzebować małej walizki. A jednak!
że 10 miesięczne dziecko może potrzebować małej walizki. A jednak!
Spakowanie niemowlaka to nie lada wyczyn. Trzeba pamiętać o setce różnych rzeczy.
Mi bardzo pomógł artykuł ze strony:http://www.dzieciochatki.pl/index.php/Pierwsza_podroz_z_niemowleciem.html
Mi bardzo pomógł artykuł ze strony:http://www.dzieciochatki.pl/index.php/Pierwsza_podroz_z_niemowleciem.html
Bagażnik mamy załadowany po samą półkę, ale to dlatego, że zabieramy ze sobą spacerówkę. Coś za coś - zwykła parasolka nie spełnia wszystkich naszych oczekiwań. Walizka z rzeczami Zosi jest włożona za siedzenie pasażera, torba z rzeczami pierwszej potrzeby za siedzenie kierowcy.
Skompletowanie garderoby okazało się nie lada wyzwaniem. Coś na dni ciepłe i coś na chłodne. Na deszcz i skwar. Kocyk, ręcznik, kosmetyki, środki higieniczne. Kilka małych zabawek, ukochana "mysza". No a przede wszystkim prowiant. Żeby nie martwić się posiłkiem w czasie postoju kupiłam gotową kaszkę do picia Nestle. Zosia lubi jej smak i kremową konsystencję, a ja nie muszę się martwić o ciepłą wodę czy odpowiednią temperaturę słoiczka.
W podróży towarzyszyć nam będzie oczywiście Skoda Yeti. Wrażenia z długiej jazdy, opis funkcjonalności i wyposażenia auta pojawią się na blogu po weekendzie.
Miłego majówkowania :-) Do zobaczenia nad morzem!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miło mi, że pozostawiasz komentarz. Zostaw też kontakt do siebie :-)